A więc wyjeżdżam! Chillout czas zacząć ;)
Dziś 66,3 kg (!) :) Mam nadzieję, że po wyjeździe nad morze nie będzie wiecej.
Bilans z dnia dzisiejszego godny pożałowania, więc daruję Wam go.
Trzymajcie się ciepło!:*
poniedziałek, 15 lipca 2013
sobota, 13 lipca 2013
za dużo
2 nektarynki - 100 kcal
fasolka z ziemniakami - 100 kcal
bób - 55 kcal
255 kcal
O 255 kcal za dużo..
Jak u Was? Buziaki:*
piątek, 12 lipca 2013
getting harder
How fat can I be? Starve, you fucking pig
Wraca uczucie uwielbienia głodu.
Jest ze mną coraz gorzej, przeżuwając każdy kęs jedzenia, czuję się grubsza, przeliczam wszystko momentalnie na kalorie. Może to i lepiej. W mojej głowie siedzi myśl o jedzeniu, o tym, jak i co zjeść aby liczyło najmniej kalorii. Mniej=lepiej, prawda?
Size zero is my hero
Wiem,ze ta notka nie ma ładu ani składu, nie wiem, co się ze mną dzieję, wrócę za niedługo
środa, 10 lipca 2013
beznadzieja
Uwielbiam lato! Milion razy bardziej wole upalne dni od tych śnieżnych zasp i setki warstw ubrań pod kurtką :)
Dostałam okres, wreszcie. Minus jest taki, że wpieprzam wszystko za koleją, waże kilogram więcej, nie mam siły na ćwiczenia, boli mnie brzuch, przez co leżę zwinięta w kłębek i chcę umrzeć.
Weszłam dziś na wagę i dostałam mini zawał serca: 69 kg. Okazało się, że waga stanęła na łączeniu płytek i waże 67,2 kg, co nie jest za grosz motywujące, ale lepsze to niż 69 ...
Nic sensownego się u mnie nie dzieje. Napiszę jak będzie jakiś postęp, bo na razie moje życie, dieta i wakacje to jedno wielkie gówno.
Trzymajcie się:*
Dostałam okres, wreszcie. Minus jest taki, że wpieprzam wszystko za koleją, waże kilogram więcej, nie mam siły na ćwiczenia, boli mnie brzuch, przez co leżę zwinięta w kłębek i chcę umrzeć.
Weszłam dziś na wagę i dostałam mini zawał serca: 69 kg. Okazało się, że waga stanęła na łączeniu płytek i waże 67,2 kg, co nie jest za grosz motywujące, ale lepsze to niż 69 ...
Nic sensownego się u mnie nie dzieje. Napiszę jak będzie jakiś postęp, bo na razie moje życie, dieta i wakacje to jedno wielkie gówno.
Trzymajcie się:*
piątek, 5 lipca 2013
jesteś silna
Wiecie, tak ostatnio myślałam nad tym wszystkim, nad wszystkimi załamaniami, które przeszłam i o których czytałam u innych dziewczyn. Każda z nas ma w sobie wielką, wielką siłę, silną wolę i moc, dzięki której może dokonać wszystkiego. Nie u wszystkich z nas objawia się ona od razu, u niektórych jest głeboko schowana, ale jest! Musimy się tylko postarać i ją znaleźć! Będzie warto, kiedy za jakiś czas popatrzymy w lustro i stwierdzimy, że jednak się opłacało :) Bądźmy silne!
No i cała moja paczka pojechała do Bułgarii, co ja będę sama robić w tym zadupiu..
15 wyjeżdżam nad morze z rodzicami, przynajmniej jakaś rozrywka będzie..
A dziś 66,3 kg :)
2 dzień Mel B na pośladki, i może zacznę abs i brzuch.
Pamiętajcie, jesteście silne i możecie wszystko!
Trzymajcie sie:*
No i cała moja paczka pojechała do Bułgarii, co ja będę sama robić w tym zadupiu..
15 wyjeżdżam nad morze z rodzicami, przynajmniej jakaś rozrywka będzie..
A dziś 66,3 kg :)
2 dzień Mel B na pośladki, i może zacznę abs i brzuch.
Pamiętajcie, jesteście silne i możecie wszystko!
Trzymajcie sie:*
środa, 3 lipca 2013
hell yeah
A teraz chcę się z Wami podzielić radosną nowiną-dziś na wadze zobaczyłam 66,8 kg:)
Zawsze wchodząc na wagę boję się, że będę ważyć min. 5 kg więcej niż poprzedniego dnia.
A może by tak wejść na wagę dopiero w, powiedzmy, niedzielę? Chociaż zawsze rano robię to od razu po wejściu do łazienki, może zwalczę tę pokusę. No dobra, nie łudźmy się, i tak sprawdzę wagę jutro :P
Dziś:
pół kajzerki-ok 100 kcal
kotlet mielony-ok 200 kcal
śledź-199 kcal
razem 499 kcal ;)
Może później zacznę Mel B. Strasznie mnie ona kusi. Pożyjemy, zobaczymy :)
Trzymajcie się:*
Zawsze wchodząc na wagę boję się, że będę ważyć min. 5 kg więcej niż poprzedniego dnia.
A może by tak wejść na wagę dopiero w, powiedzmy, niedzielę? Chociaż zawsze rano robię to od razu po wejściu do łazienki, może zwalczę tę pokusę. No dobra, nie łudźmy się, i tak sprawdzę wagę jutro :P
Dziś:
pół kajzerki-ok 100 kcal
kotlet mielony-ok 200 kcal
śledź-199 kcal
razem 499 kcal ;)
Może później zacznę Mel B. Strasznie mnie ona kusi. Pożyjemy, zobaczymy :)
Trzymajcie się:*
wtorek, 2 lipca 2013
good, very good
Ale mam dziś dobry humor!:D
Coraz bliżej do 66 kg!
Dziś na wadze 67,1. Dobrze, dobrze!
Ostatnie bilanse wahały się w granicach 500 kcal.
Dziś:
jajecznica-ok.150 kcal
porcja lecza-ok.180 kcal
pasztecik z grzybami (olaboga :O)-ok 250 kcal
razem - 580 kcal:(
Jutro będzie lepiej :)
Pozdrawiam Was cieplutko w ten przepiękny dzień, uciekam kurować schorowane gardełko :) Jak u Was z dietą?:) Buziaaaaki:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)











